"Triggers" zużywają twoje łyżki

Misofonia i teoria łyżek

"Radzenie sobie z misofonią jest wyczerpujące i możemy potrzebować więcej czasu dla siebie niż większość, by dojść do siebie po hałasach i innych stresorach naszego życia."


Kiedy ostatnio spędziłam dzień z kuzynką, mimochodem wspomniała coś o braku łyżeczek.

"Łyżki?" Zapytałem zdezorientowany—nasza rozmowa nie dotyczyła kulinarnego tematu.

My cousin has dealt with chronic back pain and illness for most of her life, and the need to stay in bed frequently keeps her from family gatherings. And now, she has two kids. So, as she would patiently explain to me, she found it easiest to conceptualize her energy as silverware—what I would come to learn is known as “The Spoon Theory.” 

Powiedziała mi spersonalizowaną wersję Metoda Christine Miserandino opisująca, jak to jest żyć z toczniem lub innymi wyniszczającymi chorobami.

Zasadniczo mój kuzyn jadł określoną liczbę łyżek dziennie. Wszystko, co robiła – od wstawania z łóżka po nauczanie dzieci w domu – zużywało część tych łyżeczek, w zależności od tego, ile energii wymagało zadanie.

Jeśli zabrakło jej łyżek przez zmuszanie się do robienia zbyt wielu rzeczy, mogła użyć widelca. Ale widelce nie są już tak skuteczne, a ona nadal mogła umyć tylko ograniczoną ilość dziennie. Jeśli zabraknie jej widelców, będzie musiała użyć noży, co może wymagać dni odpoczynku, by się zregenerować.

Dlatego musi uważać, by nie używać zbyt wielu łyżek dziennie — by nie związać się z zbyt wieloma obowiązkami, by się nie wyczerpać.

A podczas gdy ma mizofonia zdecydowanie różni się od posiadania niepełnosprawności fizycznej, uważam, że nadal możemy skorzystać, myśląc o naszych dniach w sposób Teorii Łyżeczki.

Może wstanie z łóżka nie wymaga wielu lub żadnych łyżeczek. Ale przejście przez aktywację misofonii przy śniadaniu by to zrobiło. A może jest jeszcze jedna na zajęciach, na spotkaniu albo podczas twojej drogi.

Po długim, trudnym dniu radzenia sobie z misofonią w pracy lub szkole, czy nadal miałbyś wystarczająco sił, by wyjść z bliskimi?

A jeśli jeszcze tam nie jesteś, czy zrobienie tego zmusi cię do używania widelców lub noży, co sprawi, że będziesz niespokojny i potrzebujesz czasu na samoregulację?

Radzenie sobie z misofonią jest wyczerpujące i możemy potrzebować więcej czasu dla siebie niż większość, by dojść do siebie po hałasach i innych stresach związanych z naszym życiem.

Więc powiedziałbym: nie zaangażuj się, nie dostarczaj więcej i wykorzystaj jak najwięcej swoich łyżek, jednocześnie dbając o to, by je umyć na koniec dnia.

Poprzedni
Poprzedni

Odejdź od rutyny

Następny
Następny

Misophonia Bootcamp